13 października 1884 r. Papież Leon XIII doświadczył szczególnego przeżycia mistycznego. W czasie
dziękczynienia po Mszy Świętej popadł na krótko w ekstazę, w czasie której usłyszał w pobliżu Tabernakulum
następujący dialog szatana z Chrystusem.
Gardłowym głosem, pełnym złości szatan krzyczał:
Mogę zniszczyć TwójKościół!
Łagodnym głosem
Jezus
odpowiedział:
Potrafisz? Więc próbuj
.
Szatan: Ale do tego potrzeba mi więcej
czasu i władzy!
Jezus Ile czasu i władzy potrzebujesz?
Szatan:
Od 75 do 100 lat i większą władzę nad tymi, którzy
mi służą.
Jezus:
Będziesz miał ten czas i władzę. Które
stulecie wybierasz?
Szatan:
To nadchodzące [XXw.].
Jezus:
Więc próbuj, jak potrafisz
.
Po tym przeżyciu Leon XIII udał się pośpiesznie do swego biura i ułożył tę
modlitwę, którą nakazał biskupom i kapłanom
odmawiać po Mszy Świętej. Sam
wielokrotnie odmawiał ją w ciągu
dnia. O tej powinności przypomniał papież Jan Paweł II 24 maja 1987 r, gdy przybył jako pielgrzym do słynnego
sanktuarium Św. Michała Archanioła na górze Gargano
*.
Odmawiajmy zatem także osobiście tę modlitwę,
by przyczynić się do odparcia ataków szatana i zwycięstwa Kościoła nad jego wrogami, modlitwa
ta posiada moc
egzorcyzmu,
Oto jej treść:
(Za każdorazowe odmówienie tej modlitwy
dostępujemy odpustu cząstkowego, a za
codzienne odmawianie jej
przez cały miesiąc dostępujemy
odpustu zupełnego pod zwykłymi warunkami). Więc módlmy się często tą modlitwą (szczególnie tam gdzie widzimy zło),
a odpusty ofiarujmy za
dusze w Czyśćcu cierpiące, dzięki temu wiele dusz wybawimy z Czyśćca a one na pewno się nam odwdzięczą i staną jako barykady przed naporem złych duchów.
Uwagi maluczkich :
Potrzebne są
wielkie egzorcyzmy nad Polską.
Gdyby kapłani razem z wiernymi na Jasnej Górze w godzinie ApeluJasnogórskiego kiedy gromadzą się miliony Polaków na wspólnej modlitwie , odmawiali wspólnie tą
modlitwę , było by wielkie pogromienie zła
w naszej ojczyźnie, a Polacy w Polsce i za granicą na falach Radia Maryja mogli by do tego się przyłączyć. Dzięki temu ta modlitwa by była
bardziej znana i częściej odmawiana we wszystkich rejonach świata, aby szatan skulił ogon i dostał bilet powrotny do piekła.
Tak czynił papież
Leon XIII kiedy widział zagrożenie Kościoła świętego.
Objawienie się Św. Michała Archanioła s. Filomenie.
Kilka lat przed wstąpieniem Papieża Leona XIII na Stolicę Apostolską żyła w San Colombo na terenie Hiszpanii klaryska, siostra Filomena.
Tazakonnica, która potem zmarła w opinii świętości (1868 r.), w gorących modlitwach zapytywała Boga, co
należy czynić, aby zapewnić Tryumf
Kościoła.
Objawił się jej wtedy Św.
Michał Archanioł i rzekł trzy razy: „Rozgłaszaj moją wielkość.”
Świątobliwa Filomena uświadomiła sobie
wtedy niezmierną potęgę i władzę tego Archanioła.
Zrozumiała, że spośród duchów niebieskich jest najdoskonalszym i w miłości najwięcej
podobnym do samego Pana; że swoich czcicieli szczególną otacza opieką w życiu, przy śmierci i po zgonie; że dla wsparcia Kościoła i naszej
wiary
należy wzywać przede wszystkim Jego pomocy.
Zaczęły się bowiem
czasy ostateczne. I dlatego Papież Leon XIII, natchniony przez
Ducha Świętego, rozbudził nabożeństwo do Św. Michała Archanioła, aby ludzie zwrócili swe myśli i serca ku temu Wodzowi Wojsk
Niebieskich, aby pokonać moce piekła w ostatecznym boju.
Odtąd siostra Filomena z polecenia spowiednika nie tylko sama stała się czcicielką, Św. Michała Archanioła, ale także zachęcała karmelitanki i inne
zakony do ustawicznego wzywania Jego po
mocy.
Wkrótce potem miała drugie widzenie, które sama tak opisała: „Ujrzałam Najświętsze Serce Pana Jezusa, napełnione miłością do
ludzi, idące przez
drogi świata.
Utrudzone słaniało się na prawo i lewo, do
znając ran z powodu przydrożnych cierni. Z poranionego
Serca spływała Krew, użyźniając
ziemię. Kiedy to Serce przeszyte na wylot wydało z siebie łaskę i miłość, zbliżyły się do Niego dwie gwiazdy, aby Je podtrzymać. Zrozumiałam, że
przecudna gwiazda od prawej strony, czyli od strony boleści, była to Matka Najświętsza Niepokalana. Drugą gwiazdą, równie wspaniałą i jasną od
strony miłości, był Św. Michał Archanioł. Najświętsze Serce zmieniło się także w gwiazdę, a jej promienie w języki. Chrystus
Pan mówił do Matki:
„Fiat, fiat”, „niechaj się stanie to, o co prosisz". Maryja mówiła do Anioła: „Va, va,”, „leć, leć, roznoś to, co Syn mi daje", Św.Michał odpowiadał:
„Któż,
jak Bóg”.
W trójkącie gwiazd widziałam obraz Opatrzności, w
troistości Osób jednolitość woli. Bo zarówno Maryja chciała wyprosić, jak
Chrystus
udzielić, a Św. Michał rozdać. Te trzy wole były ze sobą zjednoczone, ta sama miłość łączyła je.
Zrozumiałam, że wszystkie łaski dla
uratowania Kościoła wyjedna Niepokalana, której stopa zetrze głowę węża, ale że te wszystkie łaski rozniesie jeden tylko Św.Michał!
Więcwzywajcie, wzywajcie tego niezwykle potężnego Hetmana, bo zaczęły się ostateczne czasy!"
Wszyscy szukają szczęścia, a przecież niewielu je osiąga, gdyż idą przez życie sami, bez doświadczonych przewodników, zadufani we własne siły i w
swój rozum.
Dlatego często stają się łupem złych duchów.
Św. Michał Archanioł objawiając się świątobliwej siostrze Filomenie, klarysce,
powiedział:
„Szczęśliwy naród, szczęśliwe miasto, szczęśliwa rodzina, szczęśliwy człowiek, który mnie się poświęca
–
ci bowiem nie zginą”.
[
z zapisków bł. Bronisława Markiewicza ,który miał szczególne
nabożeństwo do św. Michała Archanioła i Anioła Stróża Polski.
Beatyfikacja tego
sługi Bożego nastąpiła 19.06.2005r.w Warszawie ].
*
PS.
W 1987 r. papież Jan Paweł II przybył do sławnego sanktuarium Św. Michała Archanioła na Górę Gargano
w Italii, aby prosić
go o pomoc i opiekę dla Kościoła Św
.
Oto niektóre fragmenty z przemówienia:
„Przybyłem uczcić Świętego Michała Archanioła i prosić teraz, kiedy jest tak trudno dawać autentyczne świadectwo chrześcijańskie bez
kompromisów
i bez ustępstw. Liczni święci przybywali tutaj, aby zaczerpnąć
siły i pokrzepienia...
Jest prawdą, «bramy piekielne go nie przemogą» (chodzi tutaj o Kościół Św. przyp. red.),
według zapewnienia Pana (Mat.16,18), ale to nie znaczy, że jesteśmy wolni od prób i od walki przeciw zasadzkom złego.
W tej walce Archanioł Michał stoi u boku Kościoła, aby go bronić przed wszystkimi podłościami
świata,
aby
pomóc wierzącym odeprzeć demona, który «jak lew ryczący krąży szukając kogo pożreć». (1 P 5,8).
Ta walka z demonem, który jest
przeciwieństwem postaci Św. Michała Archanioła, jest aktualna również dzisiaj, ponieważ demon wciąż jest żywy i działa w świecie. Istotne zło, które jest w nim, nie
ład,
który się spotyka w społeczności, niespoistość człowieka,
rozłam wewnętrzny, którego staje się ofiarą, jest nie
tylko konsekwencją grzechu pierworodnego, ale również skutkiem natrętnego i ukrytego działania szatana.
On (2 Kor. 4, 4] o ile się objawia
jako sprytny uwodziciel, który umie wcisnąć się do naszego działania, aby wprowadzić odchylenia na tyle szkodliwe, na ile pozornie zgodne z
pragnieniami i naszego instynktu...
Do tej walki wzywa nas postać Świętego Michała Archanioła, któremu Kościół tak na Wschodzie, jak i na
Zachodzie
nigdy nie przestał składać specjalnej czci...
Wszyscy
pamiętamy modlitwę, którą przed laty recytowało się na końcu
Mszy Św.:
«Św. Michale Archaniele wspomagaj nas w walce...» Za chwilę powtórzę ją w imieniu całego Kościoła"
.
I znowu 24 kwietnia 1994 r. Jan Paweł II w medytacji południowej, zachęcał do odmawiania tej modlitwy:
„
Chociaż w obecnej
sytuacji nie odmawia się już tej modlitwy pod koniec celebracji eucharystycznej,
zapraszam was wszystkich, abyście jej nie
zapomnieli, abyście ją odmawiali, aby otrzymać pomoc w walce przeciw siłom ciemności i przeciw duchowi tego świata”.
[ kseruj i podaj innej pokornej duszy, aby wzrosła wiara ]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz